Balkonowy savoir-vivre

Autor: JB

Społeczeństwo, Styl życia, Męskie przyjemności
14. czerwiec 2011

W upalne dni, które musimy spędzać w domu, balkon wydaje się namiastką wolności. Wystarczy wystawić wygodny leżak i beztrosko oddać się błogostanowi… No właśnie, czy na balkonie wolno nam wszystko?


    Balkonowy savoir-vivre, fot. sxc

Po co są balkony? Odpowiedź zna każdy pan domu, któremu żona zabrania wychodzić tam na papierosa: żeby suszyć pranie. Kobiety z kolei dobrze wiedzą, że balkon to ekstraprzestrzeń, przydatna w najmniej oczekiwanych momentach: aby ukryć kochanka przed mężem, aby postawić zupę do wystygnięcia, aby wywalić drapak zeszłorocznej choinki… Ilu ludzi, tyle zastosowań. Pytanie jednak, czy balkon to:

Przestrzeń jeszcze prywatna czy już publiczna?

Miasta rządzą się swoimi prawami i choć nie zawsze jesteśmy tego świadomi, przestrzegamy różnych niepisanych zasad dotyczących schludności otoczenia. Dwa razy do roku myjemy okna, zamiatamy klatkę schodową przed naszymi drzwiami, gdy dziecko naniesie błota, zbieramy kupy naszego psa z osiedlowego trawnika (i nie tylko). A co mamy w mieszkaniu, to już nasza prywatna sprawa, dopóki odór rozkładającego się ścierwa nie zaalarmuje sąsiadów, którzy wezwą policję.

Balkon to w zasadzie część naszego mieszkania i można by powiedzieć – wolnoć Tomku w swoim domku. Jednak sami wiemy, że choć często traktujemy ten kawałek podłogi jak przestrzeń prywatną, to nieraz drażniło nas zachowanie sąsiada, który wyszedł na zewnątrz w samych gaciach i zapalił papierosa. Z tej prostej przyczyny, że to, co znajduje się na balkonie, jest wystawione na wzrok ciekawskich, a także na słuch i powonienie sąsiadów.

Jakie są zatem granice korzystania z tego fragmentu mieszkania, który jednak jest zawieszony w przestrzeni publicznej?

Po pierwsze, nie drażnij cudzych oczu

To odnosi się zarówno do wystawiania na balkon cennych rzeczy, które mogą przyciągnąć złodziei, jak i estetycznej strony zagadnienia.

Popularne trzymanie rowerów w takim miejscu na pewno nie służy samym rowerom, choćby to był jedyny skrawek przestrzeni, gdzie możesz zaparkować sprzęt. Przede wszystkim, pokazujesz potencjalnym włamywaczom, że mają po co się trudzić. Poza tym, o ile nie opakowałeś rowerów w pokrowce, najwyraźniej o nie nie dbasz. Deszcz, wilgoć, zmiana temperatury, nasłonecznienie – wszystko działa na niekorzyść jednośladów. Ale to już zupełnie inna historia.

Inną sprawą jest bałagan. Dotyczy to oczywiście tych balkonów, które mają prześwit albo są tak zbudowane, że łatwo zobaczyć, co się na nich znajduje. Ludzie, którzy umieszczają w tym miejscu wszelkiego rodzaju graty, bo nie zmieściły się w piwnicy, mają zdecydowany problem natury psychicznej. Dylemat „zostawić czy wyrzucić” przenoszą poza mieszkanie, dzięki czemu w swoim mniemaniu pozbywają się kłopotu. Niestety, wtedy kłopot staje się publiczny i mówi za właściciela balkonu „tu mieszka niezdecydowany zbieracz badziewia!”.

Pozostaje jeszcze kwestia ubioru domowników. Czy wychodzisz do sklepu w wymiętym podkoszulku i podartych bokserkach? Nie razi cię, gdy sąsiadka podlewa balkonowe kwiatki w dawno niemodnym dessous? Pamiętaj, że wyjście z mieszkania naraża cię na wzrok sąsiadów i przechodniów. Lepiej potraktować to jak normalne wyjście z domu: żadne upały nie rozgrzeszą z niekompletnego stroju. Jeśli masz wyjątkowo atrakcyjną klatę, sąsiadki wybaczą ci brak koszulki. A ich mężowie?

Po drugie, nie drażnij nosa sąsiada swego

Każdy chyba zna anegdoty związane z grillowaniem na balkonie. Czasem takie historie kończyły się tylko awanturą, a czasem – przyjazdem straży pożarnej wezwanej przez wściekłych lokatorów. Smażenie kiełbasek pod oknami sąsiadów to jeden z największych przejawów głupoty i egoizmu. Smród podpałki zna chyba każdy i raczej nie nikt nie ma ochoty czuć go np. w sypialni. A jeśli jedyne okno pokoju wychodzi akurat na dymiący grill, zapach może zostać w pomieszczeniu na długo. Elementarne zasady współżycia w społeczeństwie wymagają od nas powstrzymania się od realizacji takich pomysłów i wyjechanie z grillem poza miasto.

Nie inaczej jest z papierosami – choć w tym wypadku tolerancja społeczeństwa jest wciąż duża, wzrost świadomości skutków palenia powoduje zmiany w naszym zachowaniu i bunt biernych palaczy. Dym nikotynowy nie przestaje śmierdzieć tylko dlatego, że papieros wypalany jest na balkonie. Szczególnie latem, przy otwartych oknach, zakrada się sąsiadom do mieszkań. Co mogą zrobić osoby, którym nie wolno palić w mieszkaniu? Na pewno nie przenosić się z nałogiem do windy czy na klatkę schodową… Lepiej wyskoczyć na krótki spacer (można w tym celu sprawić sobie psa), dotlenić zaczadziałe płuca i rozruszać kości. A z papierosów – zrezygnować.

Po trzecie, po cichu

Siedzenie na balkonie i słuchanie ulubionych przebojów disco? Nie ma sprawy, ale w słuchawkach. Rozmawianie przez telefon komórkowy czy wymiana zdań z dzieckiem, które bawi się na podwórku – w granicach rozsądku. Nawet jeśli uważamy, że tylko cisza nocna zobowiązuje nas do zachowywania względnie niskiego poziomu hałasu w domu, wszelkie głośne czynności, które mają szansę zirytować innych lokatorów, a nie wynikają z sytuacji wyjątkowej (np. remontu), mogą nawet skończyć się mandatem za zakłócanie spokoju także w trakcie dnia.

Jeśli urządzasz imprezę, uprzedź gości, by na balkonie zachowywali się ciszej niż w mieszkaniu. I uważali na to, by nie wyrzucać niczego za burtę – dźwięk butelek tłuczonych o asfalt jest śmieszny tylko do czasu, kiedy uświadomisz sobie, że pod balkonem może ktoś przechodzić. Nie mówiąc o tym, że złośliwe wyrzucanie czegokolwiek na dół świadczy o prymitywności rzucającego. Cokolwiek spadnie z naszego balkonu, może trafić np. na inny balkon, na cudzy parapet lub na przechodniów, o czym często zapominamy.

Podczas upałów balkon bywa ucieczką od duchoty mieszkania dla zwierząt, w tym psów. Skoro już sprawiliśmy sobie czworonoga (dzięki któremu rzuciliśmy palenie), zadbajmy o to, by nie uprzykrzał życia sąsiadom głośnym ujadaniem na gołębie czy wyciem do księżyca. A jeśli chodzi o gołębie na balkonie, to już zupełnie inna historia.

Sezon balkonowy w trakcie, pokus wiele, ale najważniejsze to zachować zdrowy rozsądek. To do czego właściwie służy balkon? Jakie są wasze pomysły?

Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Roberto, 05-02-12 14:30:
Mam naeizdję, że wydadzą później do Arkham City specjalnego DLC z Robinem, bo nim też chciałbym pograć.
Jennica, 03-02-12 09:39:
I'm so glad I found my souliton online.
teli, 29-09-11 15:04:
No kurcze Oleś...wszyscy negatywne skojarzenia mają , ja uwielbiam na balkonie i nie przeszkadza mi ...co tam w dole ...
Ulala, 21-06-11 13:04:
Precz z balkonowymi palaczami!! A grill to już prawdziwy skandal! Natomiast strój sąsiada ani trzymanie na balkonie gratów w ogóle mnie nie interesuje, bo nie dotyczy mojej osoby.
cdk, 16-06-11 12:43:
super
Rayne, 16-06-11 12:18:
uu faszyzmem troche zalecialo ;) jak pani starsza sobie wychodzi w gaciach na balkon to naprawde nie jest to moja sprawa, nie demoralizuje nikogo, bo nie jest gola, czyz nie? przeciez nie bede mowila pani grubszej w spodniczce mini, ze ma sie zaslonic, bo mnie to razi! razi mnie? nie patrze- proste. Balkon to jednak czesc mieszkania, wiadomo, ze kulture nalezy zachowac no ale bez przesady, autor tekstu jakis straszny rygor narzucil.
kamillo, 15-06-11 21:14:
a propos zwierzyny na balkonie to u nas na osiedlu pies z 5 piętra załatwia swe potrzeby fizjologiczne na pranie i pościele sąsiadów mieszkających niżej
Norb, 15-06-11 16:49:
hehe, niestety trzeba wieśniakom przypominać, że balkon to nie pole, trzeba zachować to minimum kultury...
arturos, 15-06-11 16:38:
g*wno sie dowiedzialem z tego tekstu, to co prawnie mozna a czego nie mozna na balkonie?
Paweł, 15-06-11 12:25:
to qwa co wolno jak nic nie wolno?

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Piotr Siegoczyński: Sukces, al...

Pierwszy polski mistrz świata kick-boxingu opowiad...

    Ekologiczna antykoncepcja, fot. sxc.hu

    Ekologiczna antykoncepcja

    Naszej planecie szkodzimy nieustannie. Jazdą samoc...

      Biznes kopany, fot. sxc.hu

      Biznes kopany

      Nie są menadżerami największych korporacji, a zara...

        Paryż, fot. Paulina Bajer

        Paryż w obiektywie

        Wdzięk i urok tego miasta od dziesięcioleci próbuj...

          MobilnyFacet.pl - Wojciech Halejak i Olga Wasiuk, fot. materiał prasowy

          Inauguracja cyklu Mazovia MTB ...

          Wojciech Halejak z grupy HP-Sferis zwyciężył w pie...

            MobilnyFacet.pl - Rodzaje pracy alternatywnej, fot. shutterstock

            Rodzaje pracy alternatywnej

            Praca alternatywna to praca nietypowa. Istnieje wi...

              MobilnyFacet.pl - Jakże ważny tydzień, fot. shutterstock

              Ojcowski tydzień

              Pierwszy stycznia 2010 roku przyniósł ważną zmianę...

                Technologie

                Komputerowe osobistości XX wie...

                W dzisiejszym świecie technologia rozwija się w za...

                  O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

                  Copyright © 2010 MobilnyFacet.pl