Marcin Najman o przygotowaniach do walki z Saletą
Pojedynkowi Najman vs Saleta towarzyszy wiele emocji i duże zainteresowanie. Obaj zawodnicy mają szansę na pierwsze zwycięstwo w MMA. Jesteście ciekawi, jak wyglądają ich przygotowania? O swoich opowiedział nam Marcin Najman.
Dossier:
Data urodzenia: 13 marca 1979
Miejsce urodzenia: Częstochowa
Zajęcie: bokser i swój własny manager, od 10 lat prowadzi firmę Najman Box, od niedawna bierze udział w walkach MMA
Ł.O.: Kiedyś mówił Pan, że jest swoim własnym trenerem. Jak wyglądają przygotowania do walki z Saletą?
M.N.: Nie jestem zawodnikiem MMA, a to bardzo przekrojowy sport. Walka odbywa się na wielu płaszczyznach. Muszę trenować jednocześnie trochę boksu, kickboxingu, zapasów i jujitsu. Mam kolegów, którzy pomagają mi w przygotowaniu pod kątem tych dyscyplin. Są to wspaniali sportowcy w tych dyscyplinach. Jeżeli chodzi o boks, od lat konsultuję się z Jerzym Kulejem, który jest moim wspaniałym przyjacielem i bardzo dziękuję mu za pomoc.
Jak długo trwają Pana przygotowania?
W boksie, przed ciężką walką z trudnym rywalem, przygotowuję się dwa miesiące. W MMA trwa to trzy miesiące, ze względu na złożoność treningów. Najpierw pracuję nad wydolnością tlenową, przez około sześć tygodni. W tym czasie zwykle dużo biegam po górach. Bazuję na długich formach wydolnościowych i jednostajnym wysiłku. Im bliżej walki, tym więcej wplatam w przygotowania wysiłku interwałowego. Zaczynam szarpać, rwę tępo i pracuję nad kondycją potrzebną do typowego wysiłku podczas walki. Dwa do trzech tygodni przed walką zaczynam nieco luzować, aby złapać świeżość i szybkość.
Jak zmienia się Pana waga podczas przygotowań?
To są indywidualne sprawy dla każdego zawodnika. Waga może być taka sama, ale zupełnie może się zmienić struktura organizmu. Zaczynając trenować, ważyłem sto jeden kilogramów. Teraz ważę sto dwa kilogramy, chociaż znacznie wyszczuplałem. Straciłem sporo tłuszczu, a zyskałem mięśnie, które ważą więcej. Podczas walki będę ważył pewnie około stu kilogramów.
Czy przed walką przechodzi Pan na specjalną dietę?
Pewne nawyki żywieniowe sportowcy mają przez całe życie. One kształtują się u każdego i po pewnym czasie stają naturalne. Przede wszystkim unikam więc niezdrowych tłuszczów. Muszę też pilnować, kiedy i jakie jem węglowodany. W moim wypadku konieczne jest ograniczenie słodyczy, bo między walkami lubię sobie na dużo pozwalać pod tym względem. Podstawą jest też utrzymywanie diety wysokobiałkowej.
Zamierza Pan zachować wstrzemięźliwość seksualną przed walką?
Szczerze mówiąc, nawet się nad tym nie zastanawiałem. To trochę taki mit wśród sportowców, ale nie ma większego znaczenia. Kiedyś coś takiego mówiłem, ale raczej w formie żartu. Oczywiście, jeżeli ktoś zarwie noc przed walką, to jest idiotą. Tak naprawdę chodzi o to, żeby nie przeszarżować i wyjść na ring wypoczętym, w pełni formy.
Jakie są słabe strony Salety?
Myślę, że będzie wolniejszy ode mnie. W tym elemencie powinienem mieć przewagę i upatruję swoją szansę. Jednak kluczowe w tym pojedynku będzie raczej to, kto podejdzie do niego bardziej zdeterminowany.
Czy Pana sparingpartnerzy dobrani są dokładnie pod kątem walki z Saletą?
Tak. Mam sparingpartnerów, którzy mi go doskonale imitują.
Nie boi się Pan, że poniosą go emocje?
To może być pewien problem. Walka trwa dwie rundy, po pięć minut każda. Wysiłek jest bardzo przekrojowy. W parterze walczymy na zamkniętej przeponie, a w stójce na otwartej. Dlatego te dziesięć minut to bardzo dużo czasu i łatwo się zmęczyć. Będąc zbyt agresywnym i nie kalkulując w ringu, można się szybko wystrzelać.
Dziękujemy za rozmowę.
Oto tygodniowy plan treningowy Marcina Najmana:
Poniedziałek.
15 min rozgrzewka
20 min walka z cieniem
20 min worek
20 min skakanka
Wtorek
15 min rozgrzewka
60 min technika zapasy
Środa
15 min rozgrzewka
20 min sparing stójka
20 min technika parter
10 min rozciąganie
Czwartek
15 min rozgrzewka
2x5 min walka z cieniem
3x5 min worek
1x5 min walka z cieniem
1x5 skakanka
Piątek
50 min bieg
20 min siła obwodowa
Sobota
15 min rozgrzewka
60 min technika zapasy
Niedziela
Dzień wolny
Galeria zdjęć z treningu ze sparing-partnerem:
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...
























stojka 30 minut
i do tego mogl silownie wlozyc i by w parterze omotal salete ...