- Strona główna »
- Podróże »
- Miejsca »
W góry, na Mazury, a może... Kaszuby?
By odkryć prawdziwe piękno Polski, nie trzeba wcale udawać się do znanych i obleganych przez tłumy okolic. Oto wybór kilku rejonów, gdzie możecie poznać i docenić niesamowite krajobrazy, fantastyczne i jednocześnie zagadkowe miejsca, spędzając przy tym ciekawie i aktywnie swój wolny czas.
Jak często wyjeżdżając na urlop mieliście dość jeżdżenia do Zakopanego, Augostowa czy Ustki? Do miejsc pięknych, ale obleganych przez tysiące turystów? Czy zdarzyło się Wam kiedyś myśleć nad odbyciem prawdziwie niesamowitej podróży, podczas której bez celu jeździlibyście po Polsce, zwiedzając okoliczne regiony? Przed Wami mini poradnik, w którym poznacie pięć takich miejsc. Każde z nich to urokliwy zakątek naszego kraju o bogatej historii, ciekawych zabytkach bądź niesamowitych krajobrazach. Przy tym są one niezbyt znane, zatem nie spotkacie w nich tłumów turystów. Być może wybierzecie się do któregoś z tych miejsc, a następnie podzielicie się swoimi wrażeniami?
Góry Sowie
To najstarszy region Sudetów. Najwyższy szczyt – Wielka Sowa (1015 m n.p.m.). Inne szczyty tych gór nie są wysokie, sięgają do 600-800 m n.p.m. Obszar gór porastają przede wszystkim bory świerkowe, z nielicznymi wyjątkami w postaci buczyn i cisów. Tak wygląda ogólna charakterystyka tego miejsca. Każdy zwolennik długich, pieszych wędrówek znajdzie tu prawie 200 km2 wzgórz, często poprzecinanych dolinami, w których płyną liczne górskie rzeczki. Niezwykle zróżnicowany krajobraz pozwala także na zrobienie wielu ciekawych zdjęć, m.in. panoram wiosek i miasteczek. Dla wyjątkowo cierpliwych i spostrzegawczych godnym zauważenia jest fakt występowania na tych terenach mnóstwa gatunków zwierząt, np. jeżów, borsuków, kun, dużej ilości ptaków oraz gadów. Niestety, położony na granicy czesko-polskiej rejon Gór Sowich, został dość mocno dotknięty procesem industrializacji. W latach 70. i 80. kwaśne deszcze spowodowały obumarcie wielu hektarów lasów. Skutki można zobaczyć szczególnie tuż przy najwyższym szczycie gór: Wielkiej Sowie.
Natomiast bardziej „leniwych” turystów na pewno zainteresuje duża liczba zamkniętych już kopalń, które zostały przystosowane do użytku jako muzea. Ciekawostką jest również możliwość zwiedzania Podziemnego Kompleksu Osówka – budowanego od 1943 roku przez Niemców. Miał on służyć albo jako kwatera Hitlera, albo jako fabryka najnowszego uzbrojenia. Miejsce to znajduje się w gminie Głuszyca.
Co więcej? Mnóstwo wież widokowych na szczytach niektórych wzgórz (m.in. 25-metrowa kamienna wieża na Wielkiej Sowie), Zamek Grodno oraz Jezioro Lubachowskie. Jest zatem co oglądać i zwiedzać, tym bardziej, że na terenie Gór Sowich istnieje dobrze rozwinięta infrastruktura turystyczna, ze schroniskami, szlakami rowerowymi i szlakami turystycznymi.
Góry Słonne
Jedziemy na drugi koniec Polski – tym razem na Podkarpacie – do gminy Słonne, położonej na obszarze Gór Słonnych. Występuje tu typowy dla Bieszczad krajobraz górzysty, szczególnie chroniony (na ich terenie znajduje się Park Krajobrazowy oraz kilka rezerwatów). W większości porastający buczyną obszar zamieszkuje mnóstwo różnorodnych gatunków ptaków (m.in. orły, puszczyki czy orliki).
Nazwa gór wywodzi się od znacznych złóż soli, które dawniej występowały w tych rejonach. Zostały już wyeksploatowane, ale do tej pory istnieją w okolicach stare kopanki. Można tu zobaczyć niesamowity zamek Sobień, a z nowszych fortyfikacji: pozostałości po radzieckiej linii Mołotowa z 1941 roku.
Rejon Gór Słonnych jest jednak w szczególności przeznaczony dla ludzi poszukujących urokliwych zakątków, gdzie w spokoju można podziwiać naturę oraz pokonywać pieszo dziesiątki kilometrów. Szczególnie interesująca jest dolina Sanu w okolicach Słonnej. Z ciekawostek: same góry są granicą działów wodnych Morza Północnego i Czarnego. To taka polska granica między zachodem i wschodem.
Reszel
Teraz ruszamy na samą północ Polski – do Reszla. Niewielka miejscowość leżąca kilkadziesiąt kilometrów od granicy z Rosją ma długą, prawie 800-letnią tradycję. Z ciekawostek: to tu w 1811 roku odbył się ostatni w Europie proces czarownicy. Oskarżona została spalona. Dziś jednak po tym zdarzeniu nie ma żadnego śladu, za to nadal istnieje wspaniały zamek biskupów warmińskich. Zbudowany w XIV wieku, zachował się do naszych czasów w prawie doskonałym stanie. W mieście znajduje się także XIV-wieczny kościół parafialny z prawie 52-metrową wieżą pozwalającą na dokładne zapoznanie się z panoramą północnej Warmii. Do tego w okolicach możemy spotkać odbudowane XIV-wieczne mosty, o wysokości kilkunastu metrów, zbudowane w stylu gotyckim.
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











