- Strona główna »
- Podróże »
- Miejsca »
Jedziemy na weekend - Giżycko
Giżycko – stolica polskiego żeglarstwa – oprócz tradycyjnego biernego wypoczynku z piwkiem w ręku oraz możliwości wypożyczenia sprzętu żeglarskiego, oferuje także ciekawe miejsca do zwiedzania. Warto wybrać się tam na weekend.
Jeśli wyjeżdżacie z Warszawy to jedynymi rzeczami, które mogą Was zatrzymać w podróży do Giżycka są wszędobylskie korki. Sparaliżują Was na ładnych kilkadziesiąt minut już na samym wyjeździe ze stolicy. Dlatego błagam – nie wyjeżdżajcie w piątek po południu!
Dlaczego Giżycko? Bo byłem i sprawdziłem na własnej skórze, że na weekend miasto jest po prostu idealne. Dużą atrakcję stanowi też samo położenie miasta. Jest ono usytuowane pomiędzy dwoma pięknymi jeziorami – Kisajno oraz Niegocin, które zostały połączone kanałem. Biegnie on niemal przez środek miasta. Gdy przysiądziecie sobie na ławeczce, możecie podziwiać żaglówki wpływające i wypływające z portu.
Tradycyjny wypoczynek
Najlepiej zamówić sobie nocleg jak najbliżej portu nad Jeziorem Niegocin. To właśnie w tym miejscu rozkwita życie towarzyskie. Znajduje się tam sieć ogródków piwnych, sklepów z pamiątkami, pubów i restauracji, gdzie można nie tylko dobrze zjeść, ale z których możemy spoglądać co i rusz na falującą taflę jeziora. Gwarantuję, że w takich warunkach nawet zbyt przysmażona ryba smakuje, że palce lizać. W gorące dni najlepszym miejscem do wypoczynku jest miejska plaża. Całkiem szeroka, usytuowana przy samym porcie. Alternatywę dla wygrzewania się na słońcu stanowi rejs statkiem Żeglugi Mazurskiej. Kursują one dość często, a organizatorzy zadbali o różnorodność tras. Osobiście polecam długi, trwający ponad trzy godziny, rejs na Wyspę Kormoranów na Jeziorze Dobskie. Żeby dopłynąć do celu, statek przemierza kolejno jeziora Niegocin, Kisajno oraz Łabapa. Dla preferujących krótsze wycieczki idealnym rozwiązaniem będzie rejs na Wyspę Miłości na Niegocinie. Podczas rejsu możemy podziwiać z oddali panoramę miasta oraz piękno mazurskiej krainy. Jeśli więc jesteś amatorem wody, a przy tym lubisz podziwiać twory przyrody, jest to dla Ciebie obowiązkowy punkt pobytu w Giżycku. Jeśli natomiast uznasz, że taki rejs jest zbyt nudny, zawsze można wypożyczyć rower wodny bądź kajak. W okolicy jest też kilka ścieżek rowerowych. Dłuższych i krótszych, w zależności od preferencji i kondycji. Dużym udogodnieniem dla tych, którym trudno się rozstać z internetem, jest bezpłatny dostęp do sieci w bezpośredniej okolicy Kanału Łuczańskiego. Dobrze, że miasto idzie z duchem czasu, gdyż niestety wydaje się, że dla wielu osób wakacje z komputerem nieuchronnie stają się coraz większą koniecznością.
Wypoczynek bardziej ekstremalny
Miasto pomyślało także o entuzjastach mocnych wrażeń. Po romantycznym rejsie z dziewczyną, możesz wybrać się z kumplami na quady, poszaleć autami terenowymi czy przejechać się poduszkowcem. Niezwykłą frajdę sprawią na pewno narty wodne, jazda na bananie oraz powerkiting. Jeśli nie chcesz wynajmować tradycyjnego noclegu, dobrym rozwiązaniem jest pole kempingowe. Kilka takich ośrodków znajduje się wokół miasta. Trzeba przyznać, że bardzo dobrze wykorzystano naturalne warunki otoczenia. Z jednej strony można cieszyć się uprawianiem sportu, z drugiej podziwiać uroki przyrody. Chyba właśnie takie połączenie daje najwięcej satysfakcji. Skłania do aktywnego wypoczynku i pozwala się zrelaksować.
Imprezy nad jeziorem
Jeśli lubisz gwar i mnóstwo ludzi na ulicach, najlepiej wybrać się do Giżycka wtedy, gdy organizowane są imprezy żeglarskie. Niedawno dobiegł końca odbywający się już po raz czwarty Giżycki Tydzień Żeglarski. Spośród wielu jego atrakcji można by wymienić choćby darmowe rejsy ze sternikiem na „Giżyckiej Omedze”, XVIII Festiwal Piosenki Żeglarskiej i Morskiej, który odbył się w twierdzy Boyen, czy Giżyckie Regaty Łodzi Turystycznych. Oprócz stricte żeglarskich atrakcji, w ramach Tygodnia można było obejrzeć plenerową projekcję filmu o podróży na Antarktydę czy posłuchać jazzu w ramach Festiwalu Jazz nad Niegocinem. Imprezie towarzyszyły występy artystyczne, pikniki rodzinne oraz degustacja kuchni mazurskiej. Między 30 lipca do 1 sierpnia zorganizowano Mistrzostwa Polski w Piłce Plażowej Kobiet. Chyba nikogo nie trzeba było specjalnie namawiać do tego, że warto być wtedy w Giżycku. Jeśli myślisz, że to już koniec imprez, grubo się mylisz. W sierpniu odbył się także Mazury Air Show nad Jeziorem Niegocin. Nie zabrakło więc okazji do podziwiania akrobacji lotniczych oraz skoków spadochronowych. Natomiast na obiektach sportowych miasta zorganizowano X Europejski Weekend Piłkarski Giżycko Cup 2010, w którym wzięły udział młodzieżowe drużyny z Polski i Europy. Rozegrano też Mistrzostwa Okręgu w Motocrossie, można było poszaleć na imprezach z okazji święta Twierdzy Boyen. Z tylu różnorodnych atrakcji każdy mógł wybrać coś dla siebie. Reasumując, stolica polskich jezior to nie tylko miasto dobre na weekend, ale także na dłuższy pobyt. To może tydzień w Giżycku?
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











