Żużlowy cykl Grand Prix

Autor: Tomasz Stelmach

Jednoślady
01. lipiec 2010

Żużel jest jednym z najpopularniejszych sportów drużynowych w Polsce. Spotkania najwyższej klasy rozgrywkowej nie tylko gromadzą na trybunach niespotykane w innych dyscyplinach rzesze publiczności, lecz także, w przeciwieństwie do, dajmy na to, piłki nożnej, oferują kibicom produkt autentycznie najwyższej jakości. Albowiem w Polsce ścigają się rzeczywiście najlepsi na świecie zawodnicy. Ci sami, którzy co roku uczestniczą w zmaganiach o Indywidualne Mistrzostwo Świata, zwane cyklem Grand Prix.


Żużlowy cykl Grand Prix, fot. sxc.hu

Zestawienie gwiazd Polskiej CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi w praktyce pokrywa się z listą stałych uczestników cyklu Speedway Grand Prix. Popularność ścigania się w kółko, na motocyklu, który skręca tylko w lewą stronę, bije w naszym kraju wszelkie światowe rekordy. Z tego powodu włodarze polskich klubów żużlowych mogą pozwolić sobie na kontraktowanie największych nazwisk. Sport, gdzie indziej niszowy i drugorzędny, jest w kraju leżącym pomiędzy Wisłą i Odrą, prawdziwym ewenementem, a piętnastotysięczna publika niczym niezwykłym, a wręcz standardowym.

Alternatywa

Faktem jest, iż wśród najważniejszych ośrodków speedway’owych (Leszno, Gorzów Wielkopolski, Toruń, Wrocław, Zielona Góra, Częstochowa, Tarnów, Bydgoszcz) ciężko doszukać się nazw największych polskich miast. W tym sensie, również w naszym pięknym kraju, sport ten może uchodzić za „drugoligowy”. I o ile stolica Dolnego Śląska i poniekąd Gdańsk stanowią chlubny wyjątek od reguły (zapewne ze względu na tradycję), o tyle próby zainteresowania żużlem mieszkańców Warszawy, Poznania, Krakowa, Szczecina czy też całego Górnego Śląska za każdym razem kończyły się kompletną klapą. Sukcesem okazywało się zazwyczaj zebranie pięciuset osobowego grona chętnych do śledzenia tych wyścigów. Eksperci twierdzą, iż w głównej mierze jest to spowodowane specyfiką samego speedway’a. Zamiłowanie do ryku silników i zapachu palonej gumy trzeba wyssać z mlekiem matki, nie można się do tej miłości po prostu zaadoptować.

Polska potęga

Tak samo, jak naszą potęgę siatkarską zawdzięczamy, lekceważonym z zasady przez „Warszawkę”, małym miasteczkom (siatkówka – Bełchatów, Jastrzębie, Kędzierzyn Koźle), analogicznie wszelkie żużlowe medale także rodzą się na niedocenianej „prowincji”. Wielkie aglomeracje kochają z reguły oglądać uganiających się za piłką i słono przepłacanych pseudopiłarzy, abstrahując w swojej sprawiedliwej miłości do sportu od dyscyplin zaściankowych. Być może właśnie dlatego w Częstochowach, Rzeszowach i innych Toruniach trybuny wypełniają rozentuzjazmowani śpiewem kibice, a na stadionach Legii, Wisły i do niedawna Lecha bardziej prawdopodobnym jest wysłuchanie antologii polskiej poezji wulgarnej, niż doświadczenie niezapomnianego widowiska.

Specyfika speedway’a

Z drugiej strony, wszystkim jest to jednak na rękę. Duże miasta nie muszą bawić się zabawkami, które nie za bardzo je fascynują, a te mniejsze, dzięki naturalnej niszy na rynku sportów motorowych, są w stanie uzyskać satysfakcjonujący wynik. Jak wiemy, rezultat gwarantuje rozgłos, a stąd już tylko kroczek do pozyskania sponsorów. Tort nie jest bowiem zbyt duży, wszak zyskami z praw telewizyjnych oraz marketingowych dzieli się w polskich realiach jedynie osiem profesjonalnych zespołów. Duże miasto równa się „dużej kasie”, a z taką trudno w jakiejkolwiek zawodowej dziedzinie stawać bezstresowo w szranki.

By jednak wypełnić trybuny tymi piętnastoma tysiącami kibiców, gotowych zapłacić za bilety i okolicznościowe kiełbaski, niezbędne są przede wszystkim gwiazdy. Te przyjeżdżają do Polski wyjątkowo chętnie, albowiem nie da się ukryć, iż płaci się tu najlepiej na świecie. Jak jednak pozyskać zawodnika, który nie okaże się sportowym, a co za tym idzie również finansowym rozczarowaniem? Zwłaszcza, że najlepsi podpisują kontrakty przekraczające milion złotych za sezon. Oczywiście nieoficjalnie, wszak Polska wciąż jest krajem, gdzie pieniądze to temat wstydliwy. Jedynym kryterium jest w zasadzie obecność na stałej liście uczestników Grand Prix. I nawet jeśli startują u nas zawodnicy spoza tego zaszczytnego grona, nie oni stanowią o sile dyscypliny.

Zasady Grand Prix

W corocznym cyklu Grand Prix bierze udział 15 stałych uczestników. Ośmiu najlepszych z poprzedniego sezonu uzyskuje automatyczną kwalifikację do kolejnej serii. Uzupełnia się ich o najlepszą trójkę, wyłonioną w eliminacjach, oraz czwórkę nominowaną przez organizatorów (co zawsze budzi kontrowersje).

Tegoroczny cykl Grand Prix składa się z jedenastu eliminacji. Co ciekawe, aż trzy z nich odbywają się w Polsce (Leszno, Toruń, Bydgoszcz). Zwycięzca pojedynczych zawodów może uzyskać maksymalnie 24 punkty do klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata. W fazie zasadniczej kolejnych Grand Prix odbywa się 20 wyścigów. Każdy z 16 uczestników (15 plus „dzika karta”) ma możliwość uzyskania piętnastu punktów w pięciu startach (1 miejsce – 3 punkty, 2-2, 3-1, 4-0). Ośmiu najlepszych przechodzi do półfinałów. Zwieńczeniem każdej imprezy jest punktowany podwójnie finał, w którym żużlowcy mają możliwość wybrania pól startowych – zaczyna posiadający na swoim koncie największą ilość punktów.

Tytuł Mistrza Świata wędruje w ręce zawodnika, który w jedenastu Grand Prix uzyska największą ilość punktów. Co ciekawe, jak do tej pory, na sześćdziesiąt pięć zmagań o miano najlepszego na świecie, jedynie raz zwyciężył Polak. Działo się to jeszcze w czasach jednodniowych finałów (cykl Grand Prix rozgrywany jest od 1995 roku), gdy na Stadionie Śląskim w Chorzowie w 1973 roku wygrał Jerzy Szczakiel. Wiele wskazuje na to, że w bieżącym sezonie los się odmieni. Na czele rywalizacji, po pięciu zawodach, znajduje się bowiem dwóch Polaków. Trzeci, ze znaczną stratą do Jarosława Hampela (75pkt), jest Duńczyk, Kenneth Bjerre (59pkt). Z 78 punktami prowadzi legenda polskiego żużla…

Tomasz Gollob

Jest nie tylko najbardziej rozpoznawalnym żużlowcem na świecie, lecz chyba także posiadaczem największego pecha. O ile jego najwięksi rywale, o porównywalnych umiejętnościach i potencjale, zdobywali tytuły Mistrza Świata wielokrotnie (Tony Rickardsson – sześć razy, Jason Crump i Nicki Pedersen po trzy razy), o tyle Tomasz nie zdobył go nigdy. Od lat próbuje, zawsze jest w czołówce (cztery brązowe i dwa srebrne medale), wygrywa pojedyncze zawody (osiemnaście zwycięskich eliminacji), lecz nigdy nie dane mu było postawić ostatecznej kropki nad „i”. Pozostaje mieć nadzieję, iż ten sezon wynagrodzi mu poprzednie rozczarowania i w końcu spełni się największe marzenie, rok rocznie najlepiej punktującego zawodnika polskiej Ekstraligi żużlowej. Tomasz Gollob powinien stanąć na najwyższym stopniu podium Indywidualnych Mistrzostw Świata na Żużlu. Wierzy w to cała Polska. Nie tylko ta „zaściankowa”.

Wszak nie tylko on, ale cały polski żużel na ten tytuł po prostu zasługuje. Nikt nie posiada takiego zaplecza kibicowskiego i infrastruktury żużlowej, jak my. Jedyne, czego nam brakuje, to tylko, i aż, złoto. Sprawiedliwością historii byłoby zdobycie go przez Golloba, ale przecież na drugim miejscu czai się młody wilk, Jarosław Hampel. Przyszłość niewątpliwie należy do niego. I to bezwzględnie powinno nas, Polaków, cieszyć. W tym roku życzymy mu jednak srebra.

Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

TTTwww, 14-01-11 20:20:
JESTEM PRO

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Piotr Siegoczyński: Sukces, al...

Pierwszy polski mistrz świata kick-boxingu opowiad...

    Ekologiczna antykoncepcja, fot. sxc.hu

    Ekologiczna antykoncepcja

    Naszej planecie szkodzimy nieustannie. Jazdą samoc...

      Biznes kopany, fot. sxc.hu

      Biznes kopany

      Nie są menadżerami największych korporacji, a zara...

        Paryż, fot. Paulina Bajer

        Paryż w obiektywie

        Wdzięk i urok tego miasta od dziesięcioleci próbuj...

          MobilnyFacet.pl - Wojciech Halejak i Olga Wasiuk, fot. materiał prasowy

          Inauguracja cyklu Mazovia MTB ...

          Wojciech Halejak z grupy HP-Sferis zwyciężył w pie...

            MobilnyFacet.pl - Rodzaje pracy alternatywnej, fot. shutterstock

            Rodzaje pracy alternatywnej

            Praca alternatywna to praca nietypowa. Istnieje wi...

              MobilnyFacet.pl - Jakże ważny tydzień, fot. shutterstock

              Ojcowski tydzień

              Pierwszy stycznia 2010 roku przyniósł ważną zmianę...

                Technologie

                Komputerowe osobistości XX wie...

                W dzisiejszym świecie technologia rozwija się w za...

                  O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

                  Copyright © 2010 MobilnyFacet.pl