Polscy nobliści
Polscy nobliści – czterech mężczyzn. Każdy z nich owiany legendą, niezwykły, wielki. Sienkiewicz i Miłosz – wykształceni i szanowani. Reymont i Wałęsa – rzemieślnicy, których droga do szczęścia wiodła przez represje i ciężką pracę.
- Odsyłacze:
- Podyskutuj na forum
O każdym napisano już bardzo wiele, zawsze wzbudzali skrajne emocje i byli różnie oceniani. Nagrodę Nobla otrzymali jednak nie bez powodu.
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz wielu z nas kojarzy się tylko z „Trylogią” lub filmami Hoffmana i Kawalerowicza. A to przecież nie tylko pozytywistyczny pisarz, ale także dziennikarz i podróżnik zafascynowany Afryką. W 1905 r. został nagrodzony Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury za wybitne osiągnięcia w dziedzinie eposu oraz „rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu" W przemówieniu, które wygłosił, odbierając to wyróżnienie, powiedział, że choć „Polska uważana jest za martwą i pogrzebaną, to jednak dzięki jego nagrodzie dała ona świadectwo swej sile przetrwania i woli zwycięstwa”. Odegrał niezwykłą rolę w formowaniu świadomości narodowej Polaków. Za to później będzie krytykowany m.in. przez Witolda Gombrowicza.
Studiował medycynę i prawo. Uczył się także na Wydziale Historyczno-Filozoficznym, jednak studiów nie ukończył. Już we wczesnych latach swojego życia podejmował próby pisarskie. Co ciekawe, sławę przyniósł mu wyjazd z przyjaciółmi… do Stanów Zjednoczonych. Listy z podróży publikowane były na łamach warszawskiej prasy i cieszyły się niezwykłą popularnością.
Życie prywatne Sienkiewicza na pewno nie należało do monotonnych. Łączony był z wieloma kobietami. O jego romansach powstała nawet książka pt. „Marie jego życia”. Był trzykrotnie żonaty, ojciec dwójki dzieci. Każda z jego żon nosiła imię Maria. Z pierwszą – Marią Szetkiewiczówną – był najmocniej związany, zmarła jednak przedwcześnie na gruźlicę. Druga – Maria Romanowska – była jego żoną zaledwie miesiąc, a małżeństwo zostało unieważnione. Trzecia żona – Maria Babska – była jego siostrą cioteczną.
Do dnia dzisiejszego uważany jest za jednego z największych polskich powieściopisarzy, chociaż współcześnie nie jest dobrze odbierany przez młode pokolenie czytelników.
Człowiek o wielu twarzach
Władysław Reymont, właściwie Rejment, to osoba, której życiorysem moglibyśmy obdzielić kilku ludzi i o każdym moglibyśmy mówić godzinami. Sprzeciwił się ojcu i surowym zasadom, jakie panowały w domu. Dlatego też wcześnie opuścił rodzinne strony. Zmienił nazwisko, aby ostatecznie odciąć się od swojego rodziciela i jego pogardy dla literackiego zacięcia syna. Z zawodu był krawcem, imał się różnych zajęć. Nie podjął żadnych studiów. Pracował jako aktor w objezdnych trupach teatralnych, był także medium w zagranicznej wyprawie niemieckiego spirytysty. Przez pewien czas przebywał w częstochowskim zakonie, nie złożył jednak ślubów. Wplątał się w wiele romansów, uczestniczył w miłosnych skandalach. O jego dalszym życiu zdecydował… wypadek. Gdy pracował jako pomocnik dróżnika linii warszawsko-wiedeńskiej, przeżył poważną katastrofę kolejową. Legenda głosi, że lekarz, który wydawał opinie o jego urazach – sfałszował je. Dzięki pieniądzom z niezwykle wysokiego odszkodowania Władysław kupił dworek koło Wrześni, a także przeprowadził rozwód swojej narzeczonej – Aurelii Szabłowskiej z domu Schatzschnejder.Od tego momentu bez reszty oddał się pracy pisarskiej. Wiele podróżował. W 1924 r. Komitet Noblowski przyznał mu Literacką Nagrodę Nobla za czterotomową powieść „Chłopi”. O nagrodę rywalizował ze Stefanem Żeromskim, który uznawany był w Polsce za wieszcza narodowego. Reymont nie mógł osobiście odebrać wyróżnienia ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Rok później zmarł, do czego przyczynił się alkoholizm. W Polsce nigdy nie był ceniony. Dopiero przychylne opinie zagranicznych krytyków spowodowały wzrost znaczenia Reymonta jako pisarza.
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...












Kurwa..nie piszcie że jest Polakiem!