Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet

Autor: JB

(Nie)zwyczajni, Po godzinach
14. wrzesień 2011

Występem w „Mam talent” wzruszył Wojewódzkiego, zachował jednak dystans do show-biznesu. Z lalką Czocherem od lat wywołuje uśmiechy najmłodszej publiczności, także tej złożonej z pacjentów szpitali. O swojej niezwykłej pracy opowiada Piotr Boruta.


Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet, fot. IK

Dossier:

Data urodzenia: 24 stycznia 1961 r.

Miejsce urodzenia: Warszawa

Zawód: aktor lalkarz, mim,  brzuchomówca, animator, konferansjer, clown, instruktor… Występuje z lalką o imieniu Czocher

Strona WWW: www.piotrboruta.pl

 

Piotr Boruta: Od najmłodszych lat lubiłem popisywać się przed większym gremium. Na rodzinnych imprezach śpiewałem piosenki Piotra Szczepanika. W szkole pod nieobecność nauczycieli parodiowałem ich przed tablicą, zawsze udawało mi się wywołać wokół siebie nastrój wesołości. W szkole średniej zapisałem się do kółka teatralnego i założyłem szkolny kabaret. Do dziś pamiętam, co czułem, kiedy bez mikrofonu mówiłem wiersz w sali gimnastycznej. Mój ojciec był pod wielkim wrażeniem (śmiech).

Nie czuję się brzuchomówcą, chociaż tak jestem rozpoznawany. Z zawodu jestem aktorem lalkarzem i zdolność animowania lalki mam opanowaną dzięki doświadczeniu i wiedzy, którą przekazali mi nauczyciele zawodu, np. koledzy z warszawskiego teatru „Guliwer”. Utrata pracy w tym teatrze była najtrudniejszym momentem w mojej karierze. 

Muzyka

Jest moją drugą wielką pasją. Uwielbiam wydobywać dźwięki. Próbuję bawić się różnymi instrumentami – harmonijką ustną, ukulele, gitarą, różnego rodzaju bębenkami, marakasami, klaszczę w dłonie, miauczę i wyję bez nut (śmiech).

Czocher

Kiedy pracowałem z chorymi dziećmi, pomyślałem, że z pomocą lalki łatwiej nawiążę z nimi kontakt. Pomogła mi koleżanka z teatralnej pracowni lalkarskiej. Przeglądając różne projekty w internecie, natrafiliśmy na taką lalkę, która jest dość prosta w produkcji i ma dużo możliwości animacyjnych. Wybraliśmy sztuczne futerko, koleżanka zrobiła z niego lalkę. Wtedy pojawił się przebłysk geniuszu (śmiech), usłyszałem jak coś tam w środku mówi mi: „Czocher… chcę się nazywać Czocher”. Szybko przyszła mi do głowy rymowanka – „Czocher, nie Moher”.

Praca z dziećmi

Trzeba mieć pewne doświadczenie i tolerancję dla żywiołu, którym jest dziecko. Iść za jego wrażliwością i potrzebami, schować swoje artystyczne ambicje do kieszeni. Gdy zaczynasz pozować na artystę, dzieci natychmiast to zauważają i tracą zainteresowanie.

Mój pomysł na duet z Czocherem to gra przeciwieństw. On jest jak dziecko – mówi, co mu ślina na język przyniesie. Potrafi być rubaszny. Ja sprowadzam go na ziemię, wyznaczam granice. Dzieci to „kupują”. Jesteśmy przecież jak oni i ich rodzice.

Pamiętam, jak podczas występu w Braniewie wywołałem na scenę trzyletniego chłopca z widowni. Z początku miałem wrażenie, że się rozpłacze. To by była porażka. Musiałem szybko coś wymyślić. Proszę sobie wyobrazić siebie naprzeciw 300-osobowej widowni, bez żadnego gotowego tekstu w głowie. Można wpaść w panikę. I wtedy chłopiec zaczął coś pod nosem mruczeć. Natychmiast zawołałem kogoś z obsługi, aby przyniósł mikrofon. Zamiast płakać, chłopiec zaczął coraz śmielej wydobywać z siebie różne dźwięki – wywołał salwy śmiechu dorosłej przeważnie widowni. Byłem uratowany. Adrenalina w tym zawodzie też jest ważna. 

Fundacja Herosi – występy przed chorymi dziećmi w szpitalach

Fundację „Herosi” założyliśmy razem z koleżanką Anetą Rostkowską, którą znałem wcześniej z działalności charytatywnej. Postanowiliśmy pomagać na własny rachunek. Obecnie wspieramy Instytut Matki i Dziecka w Warszawie – głównie oddział onkologiczny. Z uzbieranych przez nas pieniędzy ufundowaliśmy niezbędny sprzęt medyczny za 110 000 zł: pięć pomp infuzyjnych, dwie strzykawkowe do podawania morfiny, dwa kardiomonitory i sprzęt do rehabilitacji rąk po zabiegach onkologicznych na kościach. Mamy już status OPP, który uzyskaliśmy  po niespełna kilkumiesięcznej działalności – dzięki naszym sukcesom. Naszą Fundację wspierają znane osoby ze świata sportu, m.in. kadra siatkarzy, siatkarek oraz piłkarzy ręcznych. Promują one Fundację na zewnątrz, wspierają swoim wizerunkiem akcje, które mają na celu pomaganie osobom poszkodowanym przez los.

Ja ze swej strony staram się wywoływać  radość, tych których odwiedzam w szpitalach, czy ośrodkach pomocy. która jest inna niż ta na scenie. W szpitalu nie dostaje się braw, natomiast szczera radość tych dzieci jest dla mnie największą nagrodą. Te chore, cierpiące dzieci są bardzo dzielne. Kontakt z nimi mnie wzmacnia.

Improwizacja

Zdarza się bardzo często. Cóż, technika czasem zawodzi, pozostaje wtedy zdać się całkowicie na siebie i zaufać swojej intuicji. Jakieś pół roku temu prowadziłem koncert w poważnym miejscu. Tym razem zawiódł mikrofon nagłowny. Występowałem w stresie, z drżącym głosem, numer trochę stracił na wyrazistości, ale publiczność doceniła mój wysiłek i nagrodziła ciepłymi brawami.

 „Mam talent”

Artysta potrzebuje oklasków, widzów, konkursów. Dowiedziałem się o programie i pomyślałem: „spróbuj!”. A jeśli chodzi o sam występ w półfinale – cóż… Kiedy zorientowałem się, że coś jest nie tak (nie było słychać pianina – przyp. red.), znów ten sam głos w środku powiedział mi: „przecież tego chciałeś”. Potem, dopóki miałem wrażenie, że trzymam widza w garści, kontynuowałem swój temat. Działałem bardzo intuicyjnie i spontanicznie. Mój kolega powiedział mi kiedyś, że właśnie wtedy jestem najlepszy, a nie – gdy odgrywam kogoś, kim nie jestem.

Moje życie jest teraz o niebo lepsze, ciekawsze i w ogóle (śmiech). Owszem, mam więcej propozycji… Jestem bardziej rozpoznawalny i mogę żądać większej stawki za występ, ale i tak nie mam gwarancji, że zawsze taką dostanę. Show-biznes to ciężki kawałek chleba. Udział w programie po prostu wzmocnił moją wiarę w siebie. 

Dziwne zlecenia

Nie wiem, czy to akurat było to najdziwniejsze, ale ostatnio wziąłem udział w konkursie Banku Milenium reklamujące ich konto internetowe. Zgłosiła się do mnie grupa dwójka młodych ludzi z propozycją nagrania reklamy z mimem w roli głównej. Ja im na to: „Słuchajcie, sztuka mima nie zawsze przebija się przez szklany ekran”. I zaproponowałem Czochera. Reklama nie przeszła do drugiego etapu, ale zabawa była przednia i został jakiś ślad w internecie. Jest do zobaczenia na YouTubie pod hasłem „dobrze się prowadzi”. 

Do zobaczenia

Teraz najważniejsza jest dla mnie działalność w Teatrze TON (Teatrze Osób Niepełnosprawnych). Spotykamy się w domu kultury Działdowska na warszawskiej Woli. Pracuję z czwórką młodych ludzi i tworzone wspólnie spektakle dają mi poczucie zawodowego spełnienia. Chciałbym z tym przekazem dotrzeć do jak najszerszej grupy odbiorców.

Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet, fot. IK

Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet, fot. IK

Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet, fot. IK

Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet, fot. IK

Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet, fot. IK

Piotr Boruta i Czocher – nierozłączny duet, fot. IK

Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Piotr Siegoczyński: Sukces, al...

Pierwszy polski mistrz świata kick-boxingu opowiad...

    Ekologiczna antykoncepcja, fot. sxc.hu

    Ekologiczna antykoncepcja

    Naszej planecie szkodzimy nieustannie. Jazdą samoc...

      Biznes kopany, fot. sxc.hu

      Biznes kopany

      Nie są menadżerami największych korporacji, a zara...

        Paryż, fot. Paulina Bajer

        Paryż w obiektywie

        Wdzięk i urok tego miasta od dziesięcioleci próbuj...

          MobilnyFacet.pl - Wojciech Halejak i Olga Wasiuk, fot. materiał prasowy

          Inauguracja cyklu Mazovia MTB ...

          Wojciech Halejak z grupy HP-Sferis zwyciężył w pie...

            MobilnyFacet.pl - Rodzaje pracy alternatywnej, fot. shutterstock

            Rodzaje pracy alternatywnej

            Praca alternatywna to praca nietypowa. Istnieje wi...

              MobilnyFacet.pl - Jakże ważny tydzień, fot. shutterstock

              Ojcowski tydzień

              Pierwszy stycznia 2010 roku przyniósł ważną zmianę...

                Technologie

                Komputerowe osobistości XX wie...

                W dzisiejszym świecie technologia rozwija się w za...

                  O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

                  Copyright © 2010 MobilnyFacet.pl