Orszak Słońca przejdzie przez Bielany
Compagnie Malabar to coś więcej niż teatr uliczny. 1 lipca 2011 r. gigantycznym widowiskiem plenerowym zainauguruje Festiwal Sztuka Ulicy w Warszawie. Rozmawiamy z założycielem i dyrektorem artystycznym francuskiej grupy teatralnej Sylvestrem Jametem.
Dossier:
Nazwa: Compagnie Malabar
Rok powstania: 1981
Widowiska: „Helios II”, „Le Voyage des Aquareves”, „Bestiaire Etincelant”, „Les Marquises… en-chantent”, „L’Odyssée des Saltimbanques”
Liczba odwiedzonych państw: 46
P.B.: Skąd pochodzi idea stworzenia Compagnie Malabar? Jak wyglądały wasze początki?
S.J.: Z wykształcenia jestem malarzem i muzykiem. Chęć stworzenia grupy teatru ulicy wynikła z potrzeby pójścia w stronę publiczności, spotkania jej w otwartej przestrzeni. Jeśli gramy wewnątrz, to dlatego, że na zewnątrz jest bardzo zimno!
Nasza grupa powstała w sposób naturalny: spotykaliśmy się, dzieliliśmy te same wartości. Chcieliśmy połączyć różne dziedziny sztuki: muzykę, malarstwo, teatr, akrobację… Przemieszać sztukę uliczną ze sztuką cyrkową, przełamać bariery i pokazać to dużej publiczności.
Kim są artyści tworzący Compagnie Malabar?
Pochodzimy ze najróżniejszych środowisk : jedni ukończyli szkoły sztuki cyrkowej, drudzy nauczyli się profesji na ulicy, inni przybyli kształcić się w naszym centrum szkolenia zawodowego „Le Quai des Arts” (www.kedez.fr), gdzie zajmujemy się sztuką widowiskową (dosłownie „spectacle vivant” – przyp. red.).
Dużo podróżujecie. Czy widzowie z całego świata odbierają was w ten sam sposób ? Czy jest może różnica między widzami np. hiszpańskimi, francuskimi, amerykańskimi?
Jak dla mnie, czy bylibyśmy w Singapurze, na biegunie północnym, czy w Meksyku, zawsze otrzymujemy od publiczności te same emocje, tak jakby duch, którego uwalniamy, te legendy, które opowiadamy, były uniwersalne!
Poza tym dużo pracowaliśmy na uniwersalnością naszych spektakli: emocje odbierane przez widzów nie są sugerowane przez żaden tekst, ale przez kolejność obrazów teatralnych i cyrkowych, które przekraczają granice i działają na publiczność wszystkich pokoleń i środowisk.
Skąd biorą się pomysły na spektakle? Co was inspiruje?
Mieścimy się w Sommières, na południu Francji, blisko Hiszpanii. Na naszą twórczość wpływa kultura śródziemnomorska i związane z nią legendy. Oczywiście, nie oznacza to, że inspiracje nie płyną z innych, niezwykłych miejsc.
Jak to było w wypadku „Heliosa”?
Mała anegdotka à propos… Pisanie spektaklu „Helios” rozpocząłem w Warszawie w 1999 roku, gdzie udałem się na rozeznanie przed rozpoczęciem produkcji. Było –20°C, szaro na zewnątrz, mieszkałem w małym, średnio wygodnym hotelu, daleko od centrum miasta… Rozeznanie zabierało dużo czasu, nie było łatwe. Pewnej nocy, kiedy nie mogłem zasnąć, zszedłem na recepcję hotelu owinięty we wszystkie moje swetry. Obserwowałem przez okno zimną polską noc i wtedy postanowiłem napisać historię o… SŁOŃCU (śmiech).
Wasze widowisko „Helios II” otworzy warszawski Festiwal Sztuka Ulicy 1 lipca 2011 r. Co pan sądzi o tym wydarzeniu?
To dla nas wielka przyjemność być zaproszonym na festiwal przez jego dyrektora artystycznego Dariusza Jarosińskiego, z którym dzielimy podobne poglądy na działalność artystyczną i kulturalną.
Jest to festiwal, który wiele dla nas znaczy. W dużej mierze dlatego, że prezentuje różne dziedziny sztuki, takie jak muzyka, teatr, teatr lalek, sztuka cyrkowa czy taniec na ulicach miasta. Duch festiwalu jest nam bardzo bliski: chęć uwolnienia granic między różnymi dziedzinami sztuki i przedstawienie spektakli dobrej jakości w przestrzeni publicznej dla jak największej i jak najbardziej zróżnicowanej publiczności ! To prawdziwa przyjemność uczestniczenia w międzynarodowym wydarzeniu, gdzie spotka się tyle wspaniałych grup artystycznych.
Poza tym, jesteśmy też bardzo przywiązani do Polski, która jest krajem od zawsze przywiązujacym dużą wagę do teatru ulicznego i to jeszcze zanim zaczęto tak go określać. Myślę w szczególności o festiwalu w Jeleniej Górze.
Mamy więc nadzieję, że jeszcze nie raz przyjedziecie do naszego kraju. Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia!
„Helios II”
Autor: Sylvestre Jamet
Muzyka: Frédéric Wheeler i Thierry Mercier Sadou
Miejsce: Stacja metra Stare Bielany, Warszawa – start, Stacja metra Słodowiec – finał
Termin: piątek, 1 lipca, 21:00–22:30
Informacje: sztukaulicy.pl i www.ciemalabar.com

Orszak Słońca przejdzie przez Bielany, fot. Compagnie Malabar, www.ciemalabar.com

Orszak Słońca przejdzie przez Bielany, fot. Compagnie Malabar, www.ciemalabar.com

Orszak Słońca przejdzie przez Bielany, fot. Compagnie Malabar, www.ciemalabar.com

Orszak Słońca przejdzie przez Bielany, fot. Compagnie Malabar, www.ciemalabar.com
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











