Frank Sinatra – artysta mafii
Mówiąc o klasycznych wzorcach męskości nie musimy sięgać po mitycznego Achillesa czy Hektora. Ideałów szukajmy o wiele bliżej. 14 maja 1915 roku w New Jersey urodził się Francis Albert Sinatra – jeden z najlepszych wokalistów wszech czasów, legenda Hollywood i obiekt westchnień wielu pokoleń kobiet.
- Odsyłacze:
- Podyskutuj na forum
W panteonie męskości zasiadła zaledwie garstka prawdziwych facetów. Jeżeli jednak to właśnie ich śladem podąży reszta, wszyscy zatroskani o powolne zanikanie męskiego pierwiastka, mogą spać spokojnie.
Zmieniają się czasy i obyczaje. Zmieniają się też wzorce, które naśladują mężczyźni. Dziś niełatwo jednoznacznie wskazać, kto wyznacza trend i kierunek męskiego stylu. Wpływ współczesnych gwiazd ocenią przyszłe pokolenia. Tymczasem warto zająć się tymi, którzy miejsce w historii już sobie zapewnili.
Narodziny legendy
Miał cztery żony, posądzany był o związki z mafią i liczne romanse, do których nigdy się nie przyznał. Angażował się w działalność charytatywną, walczył przeciw dyskryminacji rasowej, był przyjacielem polityków i sportowców. Jego burzliwe życie stało się inspiracją dla Mario Puzo, który oparł postać Johnny'ego Fontane, jednego z bohaterów książki „Ojciec chrzestny” na życiorysie Sinatry i jego mafijnych powiązaniach. Trudno się dziwić, ojcem chrzestnym Franka Sinatry był Willie Moretti – jeden z szefów nowojorskiego półświatka, kuzyn Franka Costello, najpotężniejszego przywódcy mafii w historii Stanów Zjednoczonych.
Karierę muzyczną rozpoczął Sinatra jako śpiewający kelner w rodzinnym New Jersey. Zasłuchany w twórczość Binga Crosby'ego, w latach 30. nawiązał współpracę z jazzowym zespołem Harrego Jamesa. Jego nazwisko zaczęło gościć na ustach fanek. Na początku lat 40. Frank związał się z Tommym Dorsey'em. Kontrakt, który podpisał, przyznawał niemal połowę zysków Sinatry Tommy’emu i jego agentowi. W rozwiązaniu niekorzystnej umowy pomógł młodemu artyście Willie Moretti, składając Dorsey’owi „propozycję nie do odrzucenia”.
Szczury przechodzą do wieczności
Pod koniec lat 40. gwiazda Sinatry zblakła. Rozbłysła jednak na nowo w 1953 roku w nagrodzonej Oscarem i Złotym Globem kreacji żołnierza Angelo Maggio w filmie „Stąd do wieczności” Freda Zinnemanna.
Lata 50. i 60. to czas dominacji „Szczurzej Paczki” – grupy największych gwiazd ówczesnych czasów, skupionej początkowo wokół Humphreya Bogarta. Brylujący w zespole Sinatra był u szczytu sławy. Z tego okresu pochodzi jeden z najsłynniejszych utworów „niebieskookiego Franka” – „Strangers in the night”, wykonany m.in. w duecie z Violettą Villas w Casino de Paris.
Miłość i tajemnica
„Musisz kochać życie dziecinko, bo umieranie jest bólem” – zwykł mawiać Frank Sinatra. Będąc jedną z największych gwiazd w historii muzyki i kina, prowadził prawdziwie ekstrawagancki tryb życia. Jego bliskie znajomości z kolejnymi prezydentami USA, gwiazdkami Hollywood, sportowcami i szefami świata przestępczego przeszły do legendy.
Frank, choć kochał życie, nie lubił o nim opowiadać. Zazdrośnie strzegł swoich sekretów, nie był skłonny do udzielania wywiadów, a dziennikarzy ingerujących w jego życie prywatne traktował bezwzględnie.
Do tajemnic Sinatry należą zatem romanse z Marilyn Monroe, Violettą Villas i Lauren Bacall. Plotki o nich piosenkarz, z właściwym sobie wdziękiem, dementował tuż po tym, jak przedostały się do mediów. Jednakże zaprzeczanie pogłoskom o rzekomych relacjach nie mogło zmienić faktu, że jego urokowi uległy dziesiątki gwiazd z pierwszych stron kolorowych czasopism.
W świecie mafii
O dziwo, miłosne podboje nie są największymi tajemnicami związanymi z życiem gwiazdora.
Choć sam Frank stale zaprzeczał swoim powiązaniom z mafią, FBI konsekwentnie zbierało dowody, świadczące o jego współpracy ze światem przestępczym. Jednym z najbardziej efektownych rezultatów kooperacji piosenkarza z gangsterami było przetransportowanie 3,5 mln dolarów z Nowego Yorku do Chicago na zlecenie Majera Suchowlińskiego – właściciela sieci kasyn i hoteli na Kubie, Karaibach i Haiti.
Związek Sinatry z mafią był na tyle silny, że zmienił jego podglądy polityczne. Sympatyzujący z Partią Demokratyczną artysta, był zagorzałym zwolennikiem i dobrym przyjacielem prezydenta Johna Kennedy’ego. Przyjaźń legła jednak w gruzach, kiedy brat prezydenta, Robert Kennedy, objął stanowisko Prokuratora Generalnego Stanów Zjednoczonych i wypowiedział wojnę przestępczości zorganizowanej. Od tego czasu, Sinatra publicznie popierał kolejnych republikańskich kandydatów do fotela prezydenckiego: Richarda Nixona, Ronalda Reagana i George’a Busha.
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











