- Strona główna »
- Męskie tematy »
- Używki »
Yerba mate – odkryj smak legendy
Wielbiciele prozy iberoamerykańskiej doskonale ją znają, choć niekoniecznie wiedzą, jak smakuje. Napój konkurencyjny wobec herbaty i kawy, pobudzający i rozjaśniający umysł, odchudzający i obniżający poziom cholesterolu dopiero zdobywa sobie podniebienia Polaków.
Mate zawdzięczamy Indianom z plemienia Guarani, którzy według legendy przepis na ten napój otrzymali od jednego z bóstw. W XVII wieku jezuiccy misjonarze nauczyli się od nich przyrządzania naparu z liści ostrokrzewu paragwajskiego. Zakonnikom spodobały się właściwości rośliny i przywieźli recepturę mate do Europy, gdzie zdobyła sporą popularność. Jednak po zlikwidowaniu zakonu pod koniec XVIII wieku nowy zwyczaj popadł w zapomnienie. Odżył dopiero sto lat później w Paragwaju – wówczas yerba mate zawojowała cały kontynent południowoamerykański i stała się najważniejszym napojem tego regionu.
Biały wrzątek
Michał Lasocki, właściciel Yerba Mate Store, internetowego sklepu sprzedającego zarówno liście mate, jak i całe zestawy naczyń niezbędnych do parzenia, przybliża nam zagadnienie przyrządzania tego napoju. Przede wszystkim zauważa, że aby przygotować mate, trzeba poznać pewne zasady i właściwości rośliny. „Mate parzy się w zupełnie inny sposób niż tradycyjne herbaty. Jest to przecież inna roślina” – podkreśla Michał.
Do zaparzenia napoju potrzebujemy specjalnego naczynia. „Yerba mate tradycyjnie przyrządza się w tykwie, czyli specjalnym naczyniu wykonanym z owocu tykwy. Napój pijemy za pomocą bombilli – rurki zakończonej sitkiem”.
Nowo zakupione naczynie należy odpowiednio przygotować, m.in. usunąć resztki miąższu z wnętrza po pierwszym zaparzeniu (dobrze wykorzystać zużyte fusy, bo taki napój nie nadaje się do picia). Czynności przygotowywania tykwy nazywają się procesem currado.
Kiedy mamy już gotowe naczynie, możemy spróbować zaparzyć swoją pierwszą mate. „Tykwę napełniamy suszem od 1/3 do 3/4 pojemności – radzi Michał. – Im więcej liści, tym bardziej intensywne działanie napoju. Woda do parzenia mate powinna mieć temperaturę 70–85 stopni Celsjusza: jest to tak zwany biały wrzątek – widoczne białe bąbelki przed zagotowaniem się wody. Tak przygotowana yerba mate zachowuje swoje liczne właściwości i ma prawidłowy smak”.
Kultura picia
W Ameryce Południowej picie mate jest czymś zupełnie naturalnym, jak u nas – herbaty. „Tam normalny jest widok idącego człowieka, trzymającego mate w ręku – opowiada nam Michał Lasocki. – w Polsce jest to raczej produkt ekskluzywny”. Kto zatem sięga po napar? „Mate jest bardzo lubiana przez studentów oraz ludzi pracujących przy komputerach, ponieważ orzeźwia i poprawia działanie mózgu. Wielu ludzi pije mate zamiast niezdrowych napoi energetyzujących czy kawy”. Michał zauważa, że w jego sklepie internetowym „ostatnio największą popularnością cieszą się zestawy startowe, przeznaczone dla ludzi, którzy nie mieli wcześniej doświadczenia z piciem tego napoju. Chcą mieć od razu komplet niezbędnych akcesoriów do picia. Takie zestawy to idealne rozwiązanie dla początkujących użytkowników”. A to oznacza, że zainteresowanie napojem rośnie i zwiększa się grono osób, które chcą dołączyć do miłośników wyjątkowego naparu.
Prawie same zalety
O yerba mate można by napisać kilka książek. Napój jest nieustannie w polu zainteresowania naukowców, którzy badają jego właściwości. Lista pozytywnych skutków spożywania mate jest długa. Michał wymienia kilka z nich. „W porównaniu do innych ziół działa od razu. Intensywnie pobudza, mocniej niż kawa. Łagodzi łaknienie, wspomaga przemianę materii – pomaga chudnąć . Poprawia pamięć i koncentrację. Zawiera wiele witamin i mikroelementów korzystnie wpływających na samopoczucie i zdrowie”.
W 2008 roku opublikowano badania, które rzuciły cień na wszystkie zalety mate: napój może zawierać składniki o działaniu rakotwórczym. Dotyczy to przede wszystkim naparu przygotowanego według tradycyjnej południowoamerykańskiej metody – gdy fusy są zalewane kilkakrotnie dopóty, dopóki można uzyskać z nich smak. Uspokajamy, że picie mate od czasu do czasu w zdroworozsądkowych ilościach nie powinno nikomu zaszkodzić. „Mate trudno jest przedawkować, trzeba jej na prawdę bardzo dużo wypić – mówi właściciel Yerba Mate Store. – Wiąże się to z przedawkowaniem kofeiny. 100 g zaparzonego suszu zawiera około 850 mg kofeiny. Dlatego mate nie nadaje się dla dzieci oraz kobiet w ciąży – tak samo jak kawa”.
Zachęcamy do samodzielnego spróbowania tego niezwykłego napoju. Do wyboru mamy naprawdę wiele gatunków i smaków, do liści bowiem dodawane są różne dodatki, np. zioła (mięta, melisa, trawa cytrynowa) czy owoce. Można także przyrządzić mate na zimno, jest to tzw. terere, yerba mate zalana zimną wodą z dodatkiem kostek lodu. Wspaniały pomysł na upał!
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...













