- Strona główna »
- Męskie tematy »
- Używki »
Tradycja wytwarzania i spożywania „okowity”, „wody życia” czy „gorzałki”, chcemy tego, czy nie, odgrywa w naszej kulturze dobrze ugruntowaną rolę. Choćby z tego względu warto wiedzieć o tym trunku nieco więcej niż tyle, że potrafi „sponiewierać”.
Czym jest wódka?
Okazuje się, że do niedawna świat nie wiedział, czym jest wódka. By tę lukę uzupełnić, niezbędna była ingerencja unijnej biurokracji. Mniej więcej od grudnia roku 2007 wiadomo już, że wódka wytwarzana jest ze zbóż lub ziemniaków, a wszystko inne, co chciałoby uchodzić za wódkę, w myśl unijnego prawa to już nie „wódka”, a „wódka wytwarzana z…”. Europejscy producenci z „pasa wódczanego”, czyli Polski, Szwecji, Finlandii, Litwy, Łotwy i Estonii, mają powody do zadowolenia.
Przyczyn głośnego swego czasu sporu o definicję wódki jest oczywiście wiele. U jego podstaw leży brak rzetelnej wiedzy na temat tego, skąd tak naprawdę wódka się wzięła. Koncepcji jest bez liku, a co najważniejsze, każda z nich odsyła do innego regionu świata, od Grecji poczynając, przez Egipt, Chiny i Włochy oraz Niemcy, na państwach Europy Wschodniej kończąc.
Nasz wkład
Bardzo prawdopodobne, że to, co określa się u nas mianem wódki, powstało niezależnie w wielu miejscach i stosowane było do różnych celów. Jedno jest pewne, nie byłoby mowy o wódce, gdyby nie odkrycie procesu destylacji, dzięki któremu można pozyskać alkohol znacznie mocniejszy od uzyskiwanego podczas fermentacji. Niektóre źródła twierdzą, że destylowanego alkoholu używali do niektórych rytuałów już egipscy kapłani. Arystoteles miał destylować alkohol z wina w IV w. p.n.e., a udokumentowane wzmianki na temat podobnej produkcji w Chinach pochodzą z 290 r. n.e. Do Europy wynalazek destylacji dotarł stosunkowo późno, a przybył najpewniej wraz z krzyżowcami i Arabami.
Początkowo alkohol wykorzystywano do celów medycznych, wyrabiając z niego najróżniejsze specyfiki, mniej lub bardziej służące poprawie zdrowia czy nawet wydłużające życie. I tak zaczęła się europejska kariera mocnego alkoholu, choć na upowszechnienie produkcji trzeba było czekać do XI–XII wieku. Prawdziwy alkoholowy boom miał jednak miejsce dopiero w wieku XVI i XVII, kiedy zaczęto wykorzystywać do jego produkcji ziemniaki oraz zboża.
Trudno dokładnie określić, kiedy metody wytwarzania mocnego alkoholu dotarły do Polski. Część źródeł wskazuje na XIII bądź XIV wiek, kiedy „aqua vitae”, zwana przez miejscowych okowitą lub gorzałką, przyjechała wraz z arabskimi lub włoskimi kupcami. Słowo „wódka” pojawia się po raz pierwszy w zapiskach sądowych województwa sandomierskiego. Nazwa ta jest naszym rodzimym wynalazkiem, zapożyczonym później przez Wschód i Zachód.
Choć sam sposób produkcji trunku został zapewne wynaleziony zupełnie gdzie indziej, to wkład Polski w jego popularyzację jest bezsprzeczny. Bardzo ważną datą dla wódek całego świata, a szczególnie wódki rosyjskiej, jest 31 stycznia 1865 roku – tego dnia znany skądinąd głównie z innych osiągnięć rosyjski chemik Dymitr Mendelejew obronił rozprawę doktorską „O połączeniu alkoholu z wodą”. Rozwiał w niej raz na zawsze wątpliwości związane z optymalnymi proporcjami łączenia alkoholu z wodą w celu uzyskania trunku o odpowiednich do celów spożywczych walorach i właściwościach. Dwie części spirytusu i trzy części wody dają dobrze znany wszystkim amatorom wódki 40% roztwór.
Myli się jednak ten, kto sądzi, że wystarczy zmieszać spirytus otrzymany z dowolnego źródła z równie dowolnie dobraną wodą. Złożone procesy destylacji, filtrowania i doboru wody są najpilniej strzeżonymi sekretami wszystkich poważnych producentów tego trunku. A wielu twierdzi, że ich jakość decyduje o niepowtarzalnych walorach smakowych i zaletach spożywczych.
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











