Cywilny czy kościelny? Jeśli kościelny, to może mieszany? Nie każdy wie, że osoba niewierząca może wziąć ślub w świątyni i wcale nie musi podpisywać świstków za spowiednika. Przynajmniej część papierów do załatwienia odpada. I wyrzuty sumienia też.
Wiadomo, że cała pompa związana z uroczystością kościelną zrobi wielką przyjemność pannie młodej i rodzinie, ale nie zawsze wszystkich na to stać. Wiele młodych par, pozbawionych środków finansowych na wyprawienie wesela z prawdziwego zdarzenia, odkłada tę uroczystość. W USC jest taniej, ale dla osób wierzących nie jest to prawdziwy ślub.
Zaskocz swoją kobietę i gdy znowu zapyta: „Zdzichu… Kiedy się pobierzemy…?”, odpowiedz: „A jaki ślub ci się marzy? Cywilny, konkordatowy, kościelny, mieszany…?”.
Ślub cywilny
Ślub cywilny to nic innego, jak formalne zawarcie małżeństwa w świetle prawa. Można tego dokonać w dowolnym urzędzie stanu cywilnego.
Potrzeba kilku formalności, m.in. oświadczenia o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa (jeśli zapomniałeś, że masz już jakąś żonę, przygotuj się na trudności). Nie wolno zapomnieć o dowodach osobistych oraz odpisach skróconych aktów urodzenia.
Osoby rozwiedzione mają obowiązek dostarczenia dodatkowo aktualnego odpisu skróconego aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie, zaś wdowy i wdowcy – aktu zgonu małżonka. Wszystkie dokumenty muszą być złożone na miesiąc i dzień przed datą ślubu. Jeśli chodzi o sam termin, rezerwacji dokonuje się najczęściej około pół roku przed ceremonią.
Zawarcie ślubu cywilnego oczywiście kosztuje, choć nie są to duże opłaty: skarbowe, za odpisy, za wydanie zapewnień i, oczywiście, za sporządzenie aktu małżeństwa. To ostatnie odbywa się zaraz po zawarciu związku, w obecności dwóch pełnoletnich świadków (ich płeć nie ma znaczenia) mających w tym momencie dowody osobiste.
Ślub cywilny jest więc formalnością, która pozwala na potwierdzenie zmiany stanu cywilnego dwojga dorosłych. Niektórym właśnie o to chodzi – mniej zachodu, mniej wydanych pieniędzy, krótsze terminy. Niestety, sama uroczystość trwa tylko 15 minut i brakuje jej naprawdę podniosłej atmosfery.
Ślub kościelny
W przeciwieństwie do ślubu cywilnego kościelny nie jest uznawany przez polskie prawo. Dlatego, dla zaistnienia legalnego związku małżeńskiego, musi iść w parze z cywilnym.
Ślub kościelny może się odbyć w dowolnej świątyni, choć w wypadku wyboru innego kościoła niż parafialnego młodzi muszą uzyskać licencję od swojego proboszcza. Jest to pierwsza pozycja na liście wydatków pt. „co łaska” – nigdy nie wiadomo, ile dać. Warto dodać, że księża nie mogą sugerować wysokości opłaty, ponieważ nie obowiązuje żaden cennik.
Nie obędzie się bez dostarczenia odpowiednich dokumentów. Część z nich jest ważna przez trzy miesiące, dlatego warto złożyć je do kancelarii parafialnej z takim właśnie wyprzedzeniem. Umożliwia to spisanie protokołu przedślubnego i ogłoszenie zapowiedzi (kolejne „co łaska”).
Co na pewno będzie potrzebne? Dowody osobiste, metryka chrztu, zaświadczenie o wygłoszeniu zapowiedzi, zaświadczenie o dwukrotnej spowiedzi, a także… potwierdzenie odbycia nauk przedmałżeńskich. Ci szczęściarze, którzy chodzili na religię w liceum i odebrali te nauki na katechezach, mogą dostarczyć zaświadczenie ze szkoły. Nauki przedmałżeńskie to zazwyczaj dziesięć fascynujących spotkań, podczas których można się dowiedzieć, że w małżeństwie mężczyzna jest głową rodziny, a kobieta szyją. Męskim szowinistom w smak. Potem jeszcze kilkukrotna wizyta w poradni małżeńskiej i nauki zaliczone.
Obowiązkiem pary młodej jest także dwukrotna spowiedź – pierwszy raz po zapowiedziach, zaś kolejny – przed ślubem. Za każdym razem dostajemy podpis na specjalnej karteczce.
Rezerwacji terminu ślubu kościelnego warto dokonać minimum pół roku przed planowaną ceremonią.
Pamiętajmy także o ofierze na kościół. Przygotujmy „co łaska” za ślub, czasem na kwiaty i dla organisty.
Ślub konkordatowy
Ta wersja łączy sakrament ze skutkami prawnymi. Ślub konkordatowy jest możliwy dzięki porozumieniu między Stolicą Apostolską a naszym państwem. Formalności z urzędem załatwia za nas proboszcz, któremu musimy dostarczyć wszystkie dokumenty, tak jak w wypadku ślubu kościelnego. Do kompletu trzeba dodać oświadczenie o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa z urzędu stanu cywilnego. Wszystkie wymagania dotyczące przygotowania duchowego młodej pary są identyczne jak wymienione powyżej.
Formalne spisanie aktu ślubu dokonywane jest w kancelarii parafialnej na tydzień przed ceremonią. Z kolei bezpośrednio przed uroczystością zostaje podpisane świadectwo zawarcia małżeństwa. Bierze w tym udział para młoda i świadkowie. Urząd stanu cywilnego zostaje o tym informowany w ciągu pięciu dni przez księdza udzielającego ślubu. Skrócone odpisy aktu ślubu zostają z kolei przygotowane w ciągu dwóch tygodni.
Koszty ślubu konkordatowego to opłaty skarbowe w USC oraz wszystkie „co łaska” na rzecz parafii.
Ślub mieszany
Jeżeli nie jesteś wierzący i nie masz ochoty kombinować ze spowiedzią, a przyszła żona uparła się na ślub w kościele, możesz ominąć przeszkody. Żadnych nauk przedmałżeńskich, żadnych zwierzeń w konfesjonale. Uroczystość wygląda w zasadzie tak samo, choć oczywiście strona niewierząca nie przysięga na Boga ani nie przystępuje do komunii. Nieświadomi goście mogą nawet nie zauważyć różnicy.
Ślub? No dobra…
To prawda, formalności jest sporo i trochę kosztów, ale może warto? Zwłaszcza że ślub to także wieczór kawalerski, noc poślubna i dużo fajnych prezentów. Pamiętajcie, żeby prosić gości o niekupowanie kwiatów! Zamiast tego zażyczcie sobie płyty albo książki. Zostaną na dłużej.
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











