Pomyłki Casanovy, czyli męskie błędy w łóżku
Podstawowym błędem mężczyzn jest zakładanie, że wszystkie kobiety są podobne, jeśli nie takie same, i ich łóżkowe potrzeby się nie różnią. Nie, panowie. Opanowanie jednej miłosnej strategii nie uczyni z was superkochanków.
Najczęściej gubi was, panowie, zbytnia ambicja i wybujała fantazja. Chcecie, by partnerka przeżyła z wami seksualną przygodę życia, ale jednocześnie marzy wam się odegranie scena po scenie ulubionego filmu porno. Z połączenia tych dwóch scenariuszy nie wychodzi nic nadzwyczajnego. Wszystko kończy się całkiem przeciętnym zbliżeniem i rozczarowaniem zamiast uniesień.
Rozbieraj się!
Dla kobiety nic jest bardziej komiczne (lub żałosne) od mężczyzny w skarpetkach i majtkach. Może oprócz nagiego mężczyzny w skarpetkach. Dlatego, panowie, pilnujcie kolejności rozbierania się…
Do tych wpadek można doliczyć również niezdejmowanie koszulki (bo po co), czapeczki z daszkiem (bo przecież nie przeszkadza) i odbieranie telefonu w trakcie seksu. A czy wy, panowie, wyobrażacie sobie seks z kobietą ubraną w sweter i długą spódnicę po mamie, robiącą w międzyczasie na drutach?
Nieistniejąca gra wstępna
Musicie być bardziej wrażliwi i czuli. Kobieta powinna być bardziej gotowa niż zirytowana faktem, że po kilku minutach pobieżnego całowania od razu przechodzicie do rzeczy. A całowanie też jest sztuką. Wprowadza nastrój. Namiętnie, wrażliwie, delikatnie lub mocno – zależy od kobiety, z którą się spotkaliście. Nie oznacza to, że macie wtykać jej język w usta i kręcić młynka, jakbyście czyścili jej zęby nitką dentystyczną. Panowie, sztuki całowania trzeba się nauczyć – pamiętajcie, że praktyka czyni mistrza.
Jej strefy erogenne
Tak, wiadomo, że faceci uwielbiają dotykać kobiecych piersi i pośladków. Jednak damskie strefy erogenne na nich się nie kończą. Zabawcie się więc w poszukiwaczy i znajdźcie takie wrażliwe punkty na ciele swojej partnerki. Mała podpowiedź: nie zapominajcie o szyi, karku, uszach, ramionach, plecach, udach i stopach.
Skoro już mówimy o piersiach – owszem, niektóre kobiety przeżywają orgazm sutkowy, niektórzy panowie potrafią kobiety do niego doprowadzić. Nie znaczy to jednak, że macie przyssać się do sutka, jak niemowlę spragnione mleka matki. Niemowlę, dodajmy, z pełnym uzębieniem i zarostem. Muskanie językiem, delikatne pocałunki i podgryzanie w zupełności wystarczą. Inaczej nastrój pryśnie w sekundę.
Podczas pieszczot musicie, panowie, pamiętać również o dwóch sprawach. Po pierwsze to, że mężczyźni lubią mocniejsze dotykanie, nie oznacza, że kobiety również. Zwłaszcza jeśli chodzi o łechtaczkę. Dlatego chcąc sprawić kobiecie przyjemność, dostosujcie siłę pieszczot do partnerki. Niektóre kobiety przyznają otwarcie, że wasze pieszczoty zamiast rozkoszy sprawiają im ból. Inne panie nie powiedzą nic, ale w swoim łóżku ich więcej nie zobaczycie.
I druga rzecz: skupcie się na tych pieszczotach. Róbcie to z rozmysłem, wkładajcie w swoje palce jakąś seksualną energię. Zatem, kiedy robicie kochance zmysłowy masaż, nie myślcie o meczu siatkówki.
Z higieną na bakier
W tym miejscu tylko kilka podstawowych uwag. Zarost według niektórych kobiet jest seksowny, ale pocieranie szorstką brodą po jej ciele i twarzy raczej nie sprawi jej przyjemności. Spowodować może co najwyżej czerwoną wysypkę.
Poza tym – higiena, panowie, higiena. Zachowajcie czystość, myjcie się przed stosunkiem. Zwłaszcza w miejscach intymnych i to dokładnie, na przykład pod napletkiem. Po seksie warto również o to zadbać. Jeśli nie macie czasu lub możliwości, by wziąć razem (lub osobno – jak kto woli) prysznic po łóżkowych igraszkach, wytrzyjcie się chociaż. Kobiecie również warto zaproponować w takiej sytuacji chociaż ciepły ręcznik, szczególnie, jeżeli nie używaliście prezerwatyw.
A co do zabezpieczenia – czy trzeba mówić, że rzucanie zużytej prezerwatywy koło łóżka to nie najodpowiedniejszy ruch? Złóżcie ją schludnie w tkaninę lub chusteczkę i wrzućcie do kosza. Toaleta nie jest dla niej odpowiednim miejscem, zapewne popływa tam jeszcze przez pewien czas, jako niekoniecznie zamierzony „przypominacz” zbliżenia.
Trudne pytania
Pytania, a właściwie namowy na seks analny mogą odnieść przeciwny do zamierzonego skutek. Nie każda kobieta zgodzi się chętnie na tego typu pozycję. Jeśli wam na tym zależy, porozmawiajcie z nią o tym, wyjaśnijcie, dlaczego chcecie to zrobić. Jednak jeśli ona wciąż odmawia – nie naciskajcie. A już na pewno nie próbujcie podczas stosunku manewru „przypadkowego trafienia nie w tę dziurkę”. Uwierzcie, jeśli kobieta nie zgadza się na analny seks, takie wasze zachowanie skutecznie zabije w niej ochotę na jakiekolwiek igraszki z wami. Pytanie „jak było” również nie należy do najtrafniejszych. Już lepiej zapytać, w jakiej pozycji jej się najbardziej podobało. Jeśli już koniecznie musicie to wiedzieć. Tak samo jest z pytaniem „doszłaś już?”. Zamiast zbędnych pytań, obserwujcie i słuchajcie. Po reakcji kobiety na pewno poznacie, czy wasze starania przynoszą efekty. Trójkąciki mogą być pociągające, chociaż głównie właśnie dla panów. Panie raczej nie lubią się dzielić swoimi facetami z innymi kobietami. Zwykła zazdrość. Również z tego powodu na pytanie, czy z którąś kobietą było wam lepiej lub równie dobrze, wystarczy powiedzieć, że aktualna kochanka jest najwspanialsza, najseksowniejsza i najbardziej pociągająca na świecie. Nawet jeżeli ona w to nie uwierzy, to możecie być pewni, że właśnie to chciała usłyszeć.
Laski i laseczki
Sprawianie oralnej przyjemności swojej ukochanej jest podobno bardzo miłe dla mężczyzn, ale kobiety nierzadko wcale nie mają ochoty się odwdzięczać. Obrażanie się na nią nic tu jednak nie pomoże. A już przekonywanie za pomocą zbliżania penisa do jej warg czy głowy jest totalnie głupie. Tak samo jak kierowanie jej głowy między swoje uda. Kobiety bardzo dobrze wiedzą, gdzie macie penisa, nie trzeba im tego podpowiadać. Musicie więc, panowie, pomyśleć nad innymi sposobami, jeśli chcecie być rozpieszczeni tą metodą. Jeśli już partnerka jest skłonna oprawiać seks oralny, pamiętajcie, że trzymanie za głowę i naciskanie, by kobieta wzięła do ust całego penisa, tak głęboko, jak się da – nie jest rzeczą dla kobiet przyjemną.
Wieje nudą…
Większość z nas lubi swoje łóżko, ale uprawianie seksu tylko w nim prowadzi do monotonii i nudy. A kobiety lubią spontaniczność. Możliwości są nieograniczone – możecie zacząć na kuchennym stole, a skończyć w toalecie. Tak samo jest z seksualnymi przyzwyczajeniami. Jeśli od kilku lat wasze zbliżenia z partnerką przebiegają według schematu, a zmianie ulega tylko wzór na pościeli – może się zrobić niebezpiecznie. Zaskoczcie swoją ukochaną czymś nowym, czymś co odbiega od dotychczasowych ustaleń. Niech ona nie będzie przekonana, że wie, co się wydarzy i jaki będzie tego koniec. Przejmijcie inicjatywę – zdobywajcie i uwodźcie swoje kobiety. Zwłaszcza jeśli do tej pory wasza rola w łóżku ograniczała się do zdjęcia ubrania i położenia się w oczekiwaniu na rozkosz.
I ostatnia ważna rzecz – kobiety po stosunku potrzebują znacznie więcej czasu, by ochłonąć, niż mężczyźni. Potrzebują też bliskości partnera. Buziak w policzek, zdawkowe „dobranoc” i odwrócenie się do niej plecami zaraz po seksie – oto najprostszy sposób, by ona straciła chęć na powtórkę z rozrywki na dłuższy czas. Kobieta właśnie dała wam coś, co jest dla niej najcenniejsze – siebie. Chce poczuć, że jest dla was kimś wyjątkowym, że jest kochana i adorowana. Zrelaksujcie się więc razem po stosunku, nawet przez pół godziny, nawet jeśli nie zamierzacie wspólnie spędzić całej nocy.
Wyostrzcie więc zmysły obserwacyjne i wyobraźnię, drodzy panowie. Miejcie w zanadrzu szeroki wachlarz pieszczot dla każdej kobiety, z którą ma łączyć was intymny związek. Dla każdej z osobna trzeba dobrać te najodpowiedniejsze, by uniknąć przynajmniej kilku łóżkowych błędów.
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...












nie rozumiem oburzenia