Przedstawiam Ci okolice na mapie ciała kobiety, które widzisz będąc za nią:
PLECY
Razem z karkiem Tworzą strefę erogenną, a nawet nazwałbym ją strefą przyjemności. Bardzo lubiane przez kobiety jest delikatne drapanie i głaskanie ich, zwłaszcza na wysokości klatki piersiowej, przesuwanie palców (jednoczesne pocałunki też są mile widziane) wzdłuż kręgosłupa, masowanie i delikatne pieszczenie dolnej ich części (muskając opuszkami palców). Możesz robić to jak siedzi, w tym na Tobie podczas seksu, jak oglądacie film leżąc na łóżku, po seksie czy kiedykolwiek. Kobiety odbierają to jako rzecz niezwykle przyjemną i ciepłą. Po prostu uwielbiają takie pieszczoty. Sprawdź sam a zobaczysz. (Piszę tutaj o większości – zawsze możesz trafić na taką, która tego nie lubi.. tak jak na taką, która nie lubi seksu).
POŚLADKI
Wiele wrażliwych zakończeń nerwowych czyni pośladki i okolicę odbytu głównymi obszarem do pieszczenia, lizania, gryzienia a nawet poklepywania. Należy je masować, całować, pieścić a nawet można podgryzać. Jest jedna część pośladka i tajemny sposób dotyku, który jest moim autorskim wynalazkiem. Opisuję go w Sztuce Ekstazy Oralnej.
Technika ta jest jednym z moich sekretów. Jest tak prosta, że nauczysz się jej w trakcie minuty a zarazem tak potężna, że zastanawiałem się czy w ogóle o niej gdziekolwiek pisać (sekrety nazywane są sekretami, m.in. dlatego, że mało kto o nich wie) i wciąż nie wiem czy dobrze postąpiłem oddając ją światu – mam nadzieję, że tak.
Wykorzystaj zatem tą wiedzę najlepiej jak potrafisz.
Chcesz usłyszeć od dziewczyny pytanie: „Skąd wiesz jak dotykać kobietę?”?
Pamiętaj o tym, czego dzisiaj się nauczyłeś i wypróbuj to przy najbliższej możliwej okazji.
Pozdrawiam Cię Serdecznie i śmiało zadawaj pytania na BLOGU.
Look
P.S. Jeśli podoba Ci się ten materiał to, proszę, wyślij go znajomym.
P.S.2 Mój poradnik znajdziesz tutaj -> Sztuka Ekstazy Oralnej.
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











