Facet dobrze ubrany
Dziś nikogo nie dziwi, że współcześni mężczyźni zamierzają wyglądać atrakcyjnie, modnie i nowocześnie. Przedstawiciele płci brzydkiej chcą i potrafią się ubrać. Nie boją się też chwalić swoimi osiągnięciami w tej dziedzinie na blogach szafiarskich. Wiele miejsc w sieci inspiruje modnych facetów oraz kobiety, które chcą, by ich mężczyzna wyglądał dobrze.
Nie szata zdobi człowieka, ale wiele o nim mówi. Pozwala domyślić się, jaki rodzaj pracy ktoś wykonuje, jaki ma charakter, sposób życia, nawet spojrzenie na pewne istotne sprawy oraz status majątkowy. Ubiór w dużej części wpływa na tak zwane pierwsze wrażenie, które okazuje się ważne w wielu życiowych sytuacjach. Jeśli na początku wypadnie się źle, potrzeba czasu, by je zatrzeć i nie wiadomo, czy w ogóle dostanie się szansę na jego weryfikację. Dlatego nie tylko względy estetyczne bierze się pod uwagę przy wyborze stroju, ale również praktyczne. Warto zwracać uwagę, co i jak się nosi oraz dopasowywać to do okoliczności i własnego charakteru.
Garść dobrych rad
Może się wydać banalnym wspominanie o czymś tak oczywistym, ale kobiety najczęściej razi w męskim ubiorze niechlujstwo i zaniedbanie. Dlatego należy przede wszystkim zwracać uwagę na czystość i schludność ubioru. I może trochę więcej czasu poświęcić butom, które zawsze powinny być czyste. A jeśli już mowa o obuwiu, to trzeba dodać, że sandały plus skarpetki to prosta droga do tytułu króla kiczu. Warto też wspomnieć o tym, że wybór butów powinien być przemyślany i odpowiedni do reszty stroju. Ubrania powinny być również dobrze dopasowane do sylwetki – obcisłe lub zbyt obszerne zepsują najlepszą nawet męską stylizację. W doborze męskiego stroju uważać też trzeba na inne zgrzyty, takie jak noszenie t-shirtu wpuszczonego w spodnie, telefonu przypiętego do paska od spodni czy krawata do koszuli z krótkim rękawem. Z tą ostatnią uwagą może się ktoś nie zgodzić – wszak ostatniego lata nosiło się białe koszule z krótkim rękawem z czarnymi, wąskimi krawatami, tak zwanymi śledzikami. Czasem moda łamie utarte zasady. Na ogół jednak koszule z krótkimi rękawami nosi się bez krawatów i obowiązkowo z rozpiętym pod szyją guzikiem. Uważać też trzeba na połączenia stylu formalnego i sportowego. Rzadko wyglądają one dobrze, a jeśli chce się świadomie prowokować takim zespoleniem, trzeba je dobrze wyważyć. I pamiętać, że są sytuacje, w których wypada założyć jedynie garnitur oraz takie, gdy odpowiedni będzie tylko strój sportowy. Ważne jest również, by dbać o jakość noszonych ubrań. Na szczęście, nie oznacza to wcale kupowania wszystkiego z najdroższą ceną na metce. Okazuje się, że faceci świetnie sobie radzą na polowaniach w secondhandach i wiedzą, że można zaopatrzyć się w nich w oryginalne i dobre jakościowo ciuchy. Nie wolno jednak zapomnieć, że najlepsze gatunkowo, najdroższe ubranie winno odzwierciedlać własny styl osoby, która je nosi. Bo najważniejsze, by mężczyzna czuł się w nim pewnie i swobodnie.
Żyć kolorowo
Panie wydają się odważniejsze w ubarwianiu swojej garderoby. Warto jednak również panów zachęcać, by nie bali się kolorów i używali ich śmiało, ale z głową. Przede wszystkim dobrze trzymać się utartej zasady, która mówi, by nosić na sobie jednocześnie najwyżej trzy kolory. Dzięki temu uniknie się przesady. Kolejną rzeczą, o której trzeba pamiętać, jest fakt, że do różnych typów urody pasują inne barwy. To od koloru oczu i włosów oraz karnacji skóry zależy, w czym będzie się dobrze wyglądać. Dlatego osoba o ciemnej cerze i kolorze włosów może sobie pozwolić na garderobę w zdecydowanych barwach, a bladolicy blondyn winien szukać inspiracji w palecie pastelowej. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wiedza na temat tego, które kolory się lubią, a które zdecydowanie źle wyglądają razem. Biel, czerń i szarość to barwy neutralne, których można używać z wszelkimi innymi lub łączyć ze sobą. Aby ułatwić sobie poruszanie się w pozostałej gamie kolorów, warto posłużyć się kołem barw – dobrze, jeśli będą na nim stopniowane odcienie poszczególnych kolorów. Z taką ściągawką o wiele łatwiej przyjdzie zmierzyć się z kolorystycznymi problemami. Najłatwiejszym sposobem, jaki podpowiada koło, jest łączenie różnych odcieni tej samej barwy. Żeby takie stylizacje nie były nudne, można pobawić się fakturami materiałów, zestawiając je na zasadzie kontrastu. Kolejną propozycją jest łączenie trzech kolorów, które sąsiadują ze sobą na kole barw. Jeśli nie brak nam odwagi, można spróbować połączeń kolorów dopełniających, czyli tych, które umieszczone są na kole naprzeciwko siebie. Będą to pary łączące zimne i ciepłe tonacje, na przykład pomarańczowy-niebieski lub czerwony-zielony. Można też wypróbować taktykę łączenia dwóch zimnych kolorów z jednym ciepłym lub dwóch ciepłych z jednym zimnym. Takimi zestawieniami będą dla przykładu: pomarańczowy-fiolet-zieleń albo czerwony-niebieski-żółty. Warto poeksperymentować, wykorzystując przedstawione powyżej wskazówki, by przy odrobinie wprawy rozwinąć kolorystyczną wyobraźnię.
Komentarze





