Te pierwsze wymagają dużego nakładu finansowego do przygotowania samochodu sportowego oraz często jego transportu w odległe miejsce rajdu. Natomiast typowe zloty o charakterze piknikowym nie dają możliwości rywalizacji ani nie wymagają specjalnie koncentracji czy zaangażowania uczestników, jeżeli chodzi o nawigację czy technikę prowadzenia 4x4.
Koncepcja naszych imprez narodziła się już kilka lat temu i początkowo miała służyć głównie integracji środowiska Land Rover-owego z okolic Trójmiasta. Jednak kilka lat doświadczeń i "ulepszania" naszych projektów owocuje bardzo dużym zainteresowaniem posiadaczy Land Roverów z całej Polski. Nasze zaangażowanie, program i pomysły pozwoliły stanąć na starcie najnowszym Freelanderom, Range Roverom czy Serii sprzed prawie 40 lat. Na dzień dzisiejszy impreza free4x4 jako jedyna kojarzona jest z pełną integracją użytkowników najnowszych i najstarszych samochodów, co wbrew pozorom nie jest łatwe, bo łączy odmienne podejście do samego Land Rovera i off-roadu. Czujemy, że z jednej strony podążamy za projektantami tych samochodów, a z drugiej jesteśmy wierni najbardziej kultowym modelom. Udaje się to niewielu.
Winter Czelendż pozwala dać z siebie wszystko zapalonemu off-roadowcowi w dobrze przygotowanym samochodzie oraz umożliwia poznanie swojego auta i jego możliwości dopiero rozpoczynającym przygodę z off-roadem. Jest świetnym miejscem na integrację i przyjacielską zabawę.
Nam, organizatorom, daje wielką to satysfakcję, bo z każdym rokiem mamy większy czelendż... z organizacją. Uczestnicy są coraz bardziej profesjonalnie przygotowani, samochody też jakieś takie bardziej Heavy Duty!
Ogólnie ostatnio można powiedzieć o modzie na off-road, choć częściej na samo posiadanie samochodu 4x4. Bardzo pomoże temu piąte miejsce Hołowczyca w Dakarze, bo jeszcze nigdy nie dało się zaobserwować takiego zainteresowania rajdami off-road. Nie bez znaczenia jest fakt zainteresowania tym segmentem pojazdów samych producentów aut - już chyba każdy z nich posiada w swojej ofercie 4x4 lub przynajmniej dobrego SUV-a. To znowu przekłada się na zainteresowanie mediów i sponsorów wszelkimi inicjatywami związanymi z off-roadem. Organizatorów imprez to cieszy, bo wychodzą z cienia. Jednak problematyczne zaczynają być wszelkie pozwolenia dotyczące terenów, na których mają odbywać się imprezy 4x4. Kolejnym celem naszych imprez jest zatem pokazanie, że można się dobrze bawić w bezpieczny, uporządkowany sposób, w zgodzie z przyrodą i jej mieszkańcami.
Zatem - do zobaczenia w terenie!
Komentarze
Dodaj komentarz
Dodaj komentarz
Zimne ręce – gorące serce
Temperatura na minusie, mroźny wiatr zrywa czapki z głów, śnieg skrzypi pod stopami – zima na dobre...











